Kolaż z okładek książek Źródło, Inne Pieśni, Kołysanka dla czarownicy oraz Empatajzer

Czytelnicze podsumowanie 2023

Czytelnicze podsumowanie 2023

Kolejny rok czytania za nami i znowu czas na krótkie podsumowanie.

Niestety nie udało mi się spełnić swojego celu na ten rok; przeczytałem jedynie 50 pozycji. Głównym powodem była chyba praca, chociaż to słaba wymówka, ponieważ każdego wieczora mogłem znaleźć te kilkadziesiąt minut, by trochę przeczytać, a często tego zwyczajnie nie robiłem. Z drugiej strony, nie jest to też wynik zły i jestem z siebie zadowolony. Te 4 książki, które zabrakło do mojego celu to drobne potknięcie, mam nadzieję, że w 2024 uda mi się.

Garść statystyk:

Przeczytane ksiażki: 50

Średnia ocena: 6.38

Najpopularniejsze kraje: Polska (17) USA (15) Niemcy i Wielka Brytania (3)

Trochę żałuję, że najbardziej egzotycznym krajem, którego literaturę czytałem, jest w tym roku Argentyna, szczególnie że Fikcje Jose Luisa Borgesa były naprawdę warte przeczytania. Gdzieś tam na skraju mojej jaźni kłębi się myśl, że jest tyle państw z własną kulturą, a co za tym idzie, własną literaturą, wyjątkowym stylem patrzenia na rzeczywistość, który chciałbym poznać.

Przeczytanych stron: 18 921

Lista do przeczytania: 73 pozycje

Podliczyłem i z listy do przeczytania w tym roku przeczytałem 31 pozycji i z tego jestem dumny. To, że summa summarum na liście są tylko dwie mniej pozycje, niż w styczniu, mi nie przeszkadza. 

Warte wspomnienia książki tego roku:

Bez wątpienia najlepsza książka przeczytana w 2023 roku, czyli Inne pieśni Jacka Dukaja. Napisałem krótki tekst na jej temat, więc nie będę się rozpisywał, ale zachwyciła mnie ona całkowicie. Mam ogromną ochotę przeczytać ją jeszcze raz, ale jeszcze troszkę poczekam, żeby zapomnieć jeszcze więcej i móc delektować się od nowa efemerycznym światem stworzonym przez Dukaja.

Drugą pozycją, która jest po prostu świetna, jest Źródło Ayn Rand. Mogę nie zgadzać się z częścią filozofii autorki, ale nie mogę odmówić jej tego, jak piękne pomniki stawia swoimi tekstami człowiekowi. Tak, bohaterowie tej autorki są na poziomie greckich herosów, a raczej jeszcze wyższym, ponieważ herosi mieli wady, a tych brakuje Howardowi Roarkowi, ale jednocześnie pozostają przy tym ludzcy. Czytając Źródło, sam czułem potrzebę być lepszym człowiekiem. 

Miłe zaskoczenia to przede wszystkim współczesna literatura polska, której wcześniej raczej się nie przyglądałem. Zachwyciła mnie Aleksandra Borowiec i jej Empatajzer, którego recenzję popełniłem. Drugim odkryciem była Wilcza Jagoda z książek Magdaleny Kubasiewicz, które również bardzo przyjemnie się czytało. Przeczytałem także kilka książek Stanisława Lema i przypomniałem sobie, dlaczego książki te są znane na całym świecie. 

O złych książkach pisać dzisiaj ochoty nie mam :).

Cel na przyszło rok to jak poprzednio, chociaż te 54 pozycje.

A więc życzę sobie i Wam wszystkiego najlepszego i czasu na lekturę 🙂

Dodaj komentarz